Jesteśmy doświadczonym ekspertem, niezależnym producentem i kompetentnym Doradcą. Dowiedz się więcej o nas - naszej historii, strategii zrównoważonego rozwoju oraz wartościach, na których się opieramy.

Chcesz dowiedzieć się więcej o naszej ofercie? Porozmawiać z naszym Przedstawicielem? Poznać możliwości nawiązania współpracy? Zapraszamy do kontaktu.

Mamy wiedzę, praktyczne doświadczenie oraz możliwości tworzące nasze unikalne know-how. Doradzamy naszym Klientom w zakresie aranżacji przestrzeni, dobierając efektywne rozwiązania i produkty. Poznaj wyzwania współczesnych biur i dowiedz się, jak wspólnie możemy na nie odpowiedzieć.

Każdy dobry projekt zaczyna się od pomysłu. Inspirujemy, dzielimy się wiedzą naszych ekspertów i pomagamy odnaleźć najlepsze rozwiązania. Poznaj nasze badania, artykuły i opinie.

Sztuka przekraczania granic. Jak Nowy Styl podbija zagraniczne rynki

- Sukces zagranicznego biznesu zależy m.in. od twojego charakteru. Ludzie, którzy lubią podróżować i odkrywać świat, mają o wiele większe szanse na powodzenie, niż ci, którym nie sprawia to przyjemności – uważają twórcy międzynarodowej ekspansji Nowego Stylu. Przepis na nią układa się w szachownicę ambicji i pokory.

„Chcieliśmy lepiej żyć”

Niemal pół wieku izolacji musiało odcisnąć swoje piętno. Polska początku lat 90. była siermiężna i duszna. Nadzieję na powiew świeżości pokładano w rodzącym się sektorze prywatnym. Spartańskie warunki prowadzenia biznesu studziły jednak zapał. Brakowało jednoznacznych przepisów, szalała inflacja.

W połowie 1992 roku Adam Krzanowski wrócił z USA. Zobaczył tam inny świat, poczuł inne życie. Choć pod nogami nadal leżało sporo kłód, razem z bratem Jerzym postanowili zakasać rękawy. Wynajęli zapuszczoną halę w podkrośnieńskim Jedliczu i własnymi siłami doprowadzili budynek do ładu. Uruchomili w nim montaż trzech modeli krzeseł kawiarnianych. Nic szczególnego – tapicerowane siedziska na chromowanej ramie. Pewnie nikt o zdrowych zmysłach nie postawiłby wówczas złamanego grosza na to, że kiedyś ich firma będzie rozdawać karty na międzynarodowej arenie.

 

- Założyliśmy własny biznes, bo obaj z Jurkiem chcieliśmy żyć lepiej niż dotychczas – wyznaje Adam Krzanowski, współwłaściciel i Prezes Zarządu Nowego Stylu.

Kraj trzymany latami za żelazną kurtyną łaknął wszystkiego, co chociażby pachniało Zachodem. Krzesła braci Krzanowskich schodziły na pniu, firma przebojem zdobywała rynek. Im dalej na Wschód, tym apetyt na nowinki był jeszcze większy. Rosjanie i Ukraińcy dosłownie wyszarpywali sobie z rąk co atrakcyjniejsze produkty, a meble znajdowały się w czołówce pożądanych towarów. – Zaledwie kilka miesięcy po uruchomieniu Nowego Stylu zaczęliśmy działać za granicą, właśnie na Wschodzie. Oczywiście na początku nie było mowy o zaangażowaniu kapitałowym, ale o najzwyklejszym w świecie eksporcie – wspomina początki międzynarodowej kariery prezes Krzanowski.

Lekcja zachodniej jakości

None

W Stanach Zjednoczonych Adam Krzanowski pracował u nowojorskiego producenta krzeseł – w firmie Whyte. Według jej szefa targi były podstawą działania w tej branży. „Trzeba na nich być” – powtarzał jak mantrę. Adam dobrze to zapamiętał.

W 1996 roku bracia Krzanowscy zdecydowali się na udział w targach w Kolonii. Liczyli, że niższa cena i krótkie terminy realizacji zamówień pozwolą im konkurować na rynkach zachodnich, głównie niemieckim i francuskim. Rzeczywistość bezlitośnie zweryfikowała tę wizję. To, co na Wschodzie było hitem, po drugiej stronie granicy odstawało jakościowo. – Wtedy daleko nam jeszcze było do tamtejszych standardów – przyznaje dzisiaj współwłaściciel Nowego Stylu. - Musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę. Ale nie zraziliśmy się. Bardzo chcieliśmy się uczyć. Szybko nadrobiliśmy braki i uchyliliśmy sobie drzwi do eksportu na Zachód.

Budowanie marki

Współpraca z zachodnimi importerami wydawała się całkiem dobrym powodem do odkorkowania szampana. Bracia Krzanowscy mogliby zacząć świętować i przynajmniej przez jakiś czas odcinać kupony od sukcesu. Nie pozwolili sobie jednak na to. Zależało im, aby jak najszybciej uniezależnić się od importerów. Doskonale wiedzieli, że ówczesna przewaga kosztowa w każdej chwili mogła się skończyć. Chcieli stabilności. Aby ją uzyskać, musieli zrobić odważniejszy krok.

Pod koniec lat 90. zaczęli zakładać spółki joint venture ze sprawdzonymi partnerami. Tak się stało m.in. w Niemczech, Francji i Anglii. - Dopiero od tego momentu możemy mówić o ekspansji zagranicznej Nowego Stylu. Wcześniej był etap ściśle eksportowy, który ciężko nazwać zaangażowaniem w jakiś rynek, bo wprawdzie sprzedajesz produkty za granicę, ale nie masz wpływu na to, co się dalej z nimi dzieje. Nie budujesz marki ani nie zdobywasz wiedzy o kliencie końcowym – wyjaśnia różnicę między działalnością eksportową a umiędzynarodowieniem firmy Adam Krzanowski.

Zagraniczne spółki, pozostające częściowo pod skrzydłami lokalnych partnerów, szybko dorosły i mogły zacząć myśleć o samodzielnym poruszaniu się po obcych rynkach oraz dalszym wzroście. Bracia czuli zresztą, że model spółek joint venture wyczerpywał się: - Jako rozrastająca się firma kierowaliśmy się globalnymi aspiracjami, a nasi partnerzy myśleli głównie w kategoriach „tu i teraz”. Ta różnica zarysowywała się coraz wyraźniej. Spowalniały nas także wewnętrzne negocjacje, które pochłaniały sporo energii. Kolejny etap ekspansji Nowego Stylu był zatem naturalną koleją rzeczy: po 2000 roku firma zaczęła odkupywać udziały w spółkach joint venture.

Latynoski eksperyment

Oferta, którą Adam i Jerzy Krzanowscy otrzymali w 2003 roku, mogła stanowić przełom w dziejach firmy. Firma dostała propozycję przejęcia udziałów w spółce z branży meblarskiej działającej na jednym z największych zachodnich rynków. Choć okazja kusiła, bracia spasowali: – Na spokojnie rozważyliśmy wszystkie „za” oraz „przeciw”. Doszliśmy do wniosku, że po prostu nie byliśmy jeszcze na to gotowi.

Wpływ na ich decyzję miała także lekcja pokory, którą odebrali niewiele wcześniej. Partnerzy z Argentyny i Meksyku nakłaniali właścicieli Nowego Stylu, aby wzorem rynków europejskich spółki joint venture zawiązać także w Ameryce Południowej. Bracia Krzanowscy w końcu ulegli ich namowom. Szybko okazało się, że popełnili błąd. Nie tyle finansowy, bo przedsięwzięcia generowały pewne zyski, ale strategiczny. Działalność w krajach latynoskich wymagała regularnych, czasochłonnych wizyt. W końcowym rozrachunku mogło się to niekorzystnie odbić na jakości zarządzania o wiele ważniejszym biznesem europejskim.

Ostatecznie firma zredukowała działalność w Ameryce Południowej do eksportu. Adam i Jerzy nie żałują jednak latynoskiego eksperymentu. Przekonali się, że odległość geograficzna i odmienna kultura mają niebagatelny wpływ na biznes. Doszli także do wniosku, że lepiej skupić się na miejscowym rozwoju, głównie na ogromnym rynku niemieckim. I na dobieraniu odpowiednich współpracowników, którzy bez pomocy lokalnego partnera będą potrafili opracować strategie sprzedaży na poszczególne rynki.

Wyższa szkoła inwestowania

W 2011 roku Nowy Styl dojrzał do pierwszej zagranicznej akwizycji – zakupił niemieckiego producenta ergonomicznych krzeseł marki Grammer Office. – Dojrzałość to słowo klucz – uważa Roman Przybylski, członek Zarządu Nowego Stylu oraz jej Dyrektor Handlowy. – Akwizycje są wyższą szkołą inwestowania za granicą. Dojrzałość w tym wypadku oznacza umiejętność zarządzania firmami, które funkcjonują w oparciu o miejscowe zwyczaje i kulturę. Musisz to uszanować. Ale z drugiej strony trzeba przeszczepić do nich swoje wartości oraz zbudować własne struktury gwarantujące wzrost.

None

W definicji dojrzałości mieszczą się także negocjacje, sprawne przeprowadzenie akwizycji oraz integracja. Uosobieniem tych kompetencji jest Rafał Chwast, Wiceprezes Zarządu Nowego Stylu odpowiedzialny m.in. za przejęcia zagranicznych spółek. Wiceprezes Chwast zasilił firmę w 2008 roku. Aby sprawniej zarządzać rozrastającą się firmą, bracia Krzanowscy rozszerzyli wówczas jej kierownictwo o trzy osoby. Oznaczało to delegowanie części władzy. – Nie każdego właściciela stać na taką decyzję. To jeszcze jeden przejaw dojrzałości organizacji – zauważa Roman Przybylski.  

W 2013 roku Rafał Chwast pokierował przejęciem drugiej niemieckiej marki Rohde & Grahl, znanej z produkcji znakomitych technologicznie i wzorniczo mebli oraz krzeseł, a następnie sfinalizował transakcję ze szwajcarską firmą Sitag, oferującą wyposażenie biurowe z wyższej półki. Adam Krzanowski podkreśla, że wszystkie marki, które dołączyły do firmy, działają w tym samym sektorze – urządzania przestrzeni biurowych oraz miejsc użyteczności publicznej. To pozwala skupić się na rdzennym biznesie.

Trzeba umieć powiedzieć „Stop”

Olbrzymią wartością dodaną ekspansji jest dostarczanie Nowemy Stylowi świeżej porcji pokory. Firma rozumie ją jako gotowość do ciągłego uczenia się i wyciągania wniosków. Dzięki temu decyzje o podejmowaniu biznesowego ryzyka przychodzą jej łatwiej. To z kolei chroni Nowy Styl przed skostnieniem. - Chcąc nie chcąc wzrost oznacza przekształcanie się w korporację, co pozwala działać bardziej profesjonalnie. Akwizycje z kolei zapewniają balans, aplikując nam zastrzyk energii i entuzjazmu rodem ze start-up’u. Elementem tej atmosfery jest przyzwolenie na eksperymentowanie. Nie może to jednak oznaczać brnięcia na siłę w coś, co nie wypaliło. Jeśli sytuacja rozwija się w złym kierunku, trzeba umieć powiedzieć „Stop”. A następnie usiąść i bez przerzucania się odpowiedzialnością przeanalizować, co zawiodło – mówi Roman Przybylski.

Wygrywają ciekawi świata

Polska od lat należy do światowych potentatów w branży meblarskiej. Brylujemy zwłaszcza w sektorze mebli domowych, gdzie gros produkcji trafia na rynki zagraniczne. Jednakże firmy, które odważyły się wyjść poza produkcję kontraktową i tradycyjny eksport, wciąż policzyć można na palcach. Adam Krzanowski nie ma wątpliwości, że pod kątem mocy przerobowych i jakości wiele przedsiębiorstw jest od dawna gotowych na umiędzynarodowienie. Na przeszkodzie staje natomiast brak odpowiednich struktur oraz obawa przed zarządzaniem na obcych rynkach. To granica, którą o wiele trudniej przekroczyć niż tę między państwami.

Receptą braci Krzanowskich na pokonanie mentalnej bariery jest odpowiedni dobór kadry.  - Żeby myśleć o ekspansji, nie wystarczy otoczyć się najlepszymi fachowcami. Niewiele wyniknie z ich ogromnej wiedzy, jeśli nie będą potrafili zintegrować się z zagranicznymi partnerami. Dlatego twój zespół musi mieć otwartą głowę, być tolerancyjny i potrafić rozmawiać z ludźmi o innym światopoglądzie – rozwija myśl Adam Krzanowski.

- I być po prostu ciekawy świata. Tak jak ty, a właściwie przede wszystkim ty, czyli osoba zarządzająca – dopowiada Roman Przybylski. – Prawda jest taka, że w międzynarodowym środowisku o wiele lepiej sprawdzi się osoba, która lubi podróżować, niż ta, która traktuje to jak dopust boży. Ta, która będąc na wyjeździe, chce poznać coś nowego, choćby zabytki czy lokalną kuchnię, niż ta, która zamyka się w hotelu i najchętniej zjadłaby schabowego. Twój charakter przekłada się wprost na zdolność prowadzenia biznesu za granicą.

Tym, którzy odnajdują się w takich warunkach, praca potrafi się bardzo hojnie odwdzięczyć. – Ekspansja zagraniczna jest kapitalnym poligonem do nauki – gwarantuje Zarząd Nowego Stylu. – Projekty, które realizujemy w wielu różnych krajach, nieustannie wybijają naszą kadrę menedżerską ze strefy komfortu. Nie ma mowy o powielaniu schematu myślenia, który sprawdza się na jednym rynku. Dzięki temu utrzymujemy wysoką dynamikę zdobywania nowych umiejętności. Rozwijamy się wspólnie jako firma oraz każdy z nas indywidualnie. To daje ogromną satysfakcję osobistą. I zapewnia apetyt na dalszy rozwój.

***

O podłożu międzynarodowego sukcesu Nowego Stylu Adam Krzanowski i Roman Przybylski opowiadali podczas konferencji pt. „Ekspansja zagraniczna polskich przedsiębiorstw: pokonywanie dystansu”. Wydarzenie odbyło się 23 października 2018 roku w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Nowy Styl był partnerem strategicznym konferencji.

Pliki Cookies

Chcemy, aby korzystanie z naszego Serwisu było dla Ciebie komfortowe. W tym celu staramy się dopasować wyświetlane treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez Nowy Styl sp. z o.o. (Administratora) oraz naszych zaufanych partnerów informacji mogących stanowić dane osobowe, w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych. Przez dalsze korzystanie z naszego Serwisu, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, akceptujesz zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz korzystanie z informacji w nim zapisanych. Pamiętaj, że zawsze możesz wyłączyć możliwość zapisywania plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki oraz uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach w naszej Polityce Prywatności.

Witaj

Wygląda na to, że jesteś w Polsce. Nasza oferta różni się między krajami, więc jeśli chcesz poznać produkty dostępne w innym kraju, przełącz się na odpowiednią wersję strony:

Idź do góry