Strona wykorzystuje pliki cookies Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona wykorzystuje pliki Cookies. Poznaj naszą Politykę Cookies.
Więcej możliwości. Tworzymy przestrzeń unikalną.

pl

Grupa Nowy Styl dziesięć lat później
09.06.2017

Z przyjemnością, a także pewną dumą, przedstawiamy najnowszy numer „Office et Culture”, popularnego francuskiego magazynu dla architektów. Zawiera on między innymi ciekawy i obszerny artykuł o naszej firmie.

Relacje Grupy Nowy Styl z tym czasopismem możemy określić jako historyczne. W 2007 roku, dokładnie 10 lat temu, Alain Boisson, Dyrektor Wydawniczy „Office et Culture”, wraz z redaktorem naczelnym Jean-Paul'em Fournier przyjechali do Polski na zaproszenie naszej francuskiej spółki. Goście zwiedzili nasze zakłady produkcyjne i przeprowadzili wywiad z Prezesem Adamem Krzanowskim. W grudniu 2007 roku opublikowali 7-stronicowy materiał zatytułowany „Nowy Styl, minimalna widoczność, maksymalna wydajność.” Autorzy artykułu wyrażali się o naszej firmie w samych superlatywach, opowiedzieli historię powstania naszej firmy; wysunęli także przypuszczenie, że za 10 lat zostaniemy jednym z europejskich liderów wśród producentów mebli biurowych.

I oto minęło 10 lat, a magazyn wysłał ponownie swych przedstawicieli do Polski, aby mogli przekonać się, co się u nas przez ten czas zmieniło. Goście w towarzystwie Mikaela Nigona, Dyrektora Grupy Nowy Styl we Francji i Dariusza Frydrycha, Dyrektora Operacyjnego i Członka Zarządu Grupy zwiedzili nasze zakłady w Jaśle. Przeprowadzili też kolejny wywiad z Prezesem Adamem Krzanowskim. Owocem tej wizyty jest opublikowany dziś artykuł. Zapraszamy do zapoznania się z jego fragmentami.

„Podczas naszej pierwszej wyprawy z Krakowa do Jasła, w którym mieszczą się zakłady przemysłowe Grupy Nowy Styl, potrzeba było wielu godzin, aby przebyć odległość 180 km, niemal co 100 metrów natykaliśmy się na roboty drogowe. W tym roku połowę trasy stanowiła autostrada, zaś druga połowa przebiegała po gładkiej szosie o nieskazitelnej nawierzchni. Trochę podobne wrażenie odnieśliśmy co do fabryk Grupy Nowy Styl. Dziesięć lat temu mieściły się one w nieotynkowanych budynkach, smętnych pozostałościach socjalistycznego przemysłu. Pokazano nam także pierwszą halę nowych zakładów, lśniącą nowością, lecz całkowicie pustą, zapowiedź przyszłej skuteczności i nadchodzącego kapitalizmu. Tego roku, hala ta okazała się być jedną z wielu, gdzie wszystkie stanowiska zostały zgrupowane, tworząc fabrykę mebli biurowych uważaną za najnowocześniejszą w Europie. Co prawda nie znamy wszystkich fabryk europejskich w tej branży, lecz ze wszystkich tych, które zwiedziliśmy, ta bezsprzecznie posiada na chwilę obecną najnowocześniejsze wyposażenie i systemy zarządzania. Pierwszorzędne narzędzie, aby przedstawić klientom skalę swych umiejętności i pokazać zdolność produkcyjną.
Co ciekawe, siedziba Zarządu w Krakowie w dalszym ciągu mieści się w tym samym skromnym budynku, w którym urzęduje Prezes Adam Krzanowski. W jego gabinecie wymieniono jedynie meble” – pisze Jean-Paul Fournier z „Office et Culture”.

Office et Culture: Jak mógłby Pan podsumować dziesięć lat, które upłynęły od naszego ostatniego spotkania?

Adam Krzanowski, Prezes Grupy Nowy Styl: Gdy spoglądam wstecz na te ostatnie dziesięć lat, stwierdzam, że przebyliśmy naprawdę długą drogę. Wszystko to dzięki solidnemu rozwojowi wewnętrznemu i udanym zewnętrznym akwizycjom (Grammer Office i Rohde & Grahl w Niemczech, Sitag w Szwajcarii). Obecnie stanowimy zjednoczoną Grupę, posiadamy długoterminową strategię, a nasze wyniki finansowe są dobre. Dziś jesteśmy z pewnością lepsi niż 10 lat temu. (...)

Jak kształtuje się sprzedaż według poszczególnych produktów i rynków?

(...) Naszą największą domenę stanowi wyposażenie biur. Praktycznie we wszystkich naszych markach stosunek sprzedaży krzeseł do mebli wynosi 50:50, podczas gdy na rynku jest to zazwyczaj 70:30. Oznacza to, że będziemy się potencjalnie rozwijać w kierunku mebli. Dwie grupy produktów, które wyglądają najbardziej obiecująco, gdyż odpowiadają głównym trendom w wyposażeniu przestrzeni biurowych i publicznych, to blaty regulowane elektrycznie na wysokość 65–115 cm oraz zamykane szafki typu lockers.
Pod względem geograficznym, Niemcy reprezentują 30% naszej sprzedaży, Polska 19%, Francja 7% na równi z Beneluksem, Szwajcaria 12%, reszta Europy 20% i reszta świata 5%.
Z punktu widzenia obrotów sprzedaży, w 2007 roku osiągnęliśmy 292 miliony euro, zaś w 2016 roku 318 milionów euro. Rozbieżność wynika z faktu, że oddzieliliśmy działalność spółek rosyjskiej i ukraińskiej. Porównując proporcjonalnie, obroty w 2011 roku wyniosły 242 miliony euro, co daje średni roczny przyrost w wysokości 12%.

Jaka jest Wasza pozycja we Francji?

Na rynku francuskim istniejemy od piętnastu lat. Grupa realizuje tam 7% swojej sprzedaży, co jest zasługą 25-osobowego zespołu. (...)
Zdobywamy coraz więcej rynków i wygrywamy coraz więcej przetargów na kontrakty lokalne i międzynarodowe. Kilka miesięcy temu otworzyliśmy showroom o powierzchni 400 m², na ekskluzywnym Boulevard Haussmann w Paryżu.
Wśród naszych ostatnich realizacji znalazły się między innymi: biura firmy DS Smith w Paryżu La Défense, krzesła na stadionie Parc Olympique Lyonnais w Lyonie, lokale firm Sonepar CGED w Montrouge oraz Capgemini (La Défense), a także siedziba Gemalto w Meudon, wyróżniona złotym trofeum Arseg. (...)

Jaką Grupę Nowy Styl wyobraża Pan sobie za dziesięć lat, kiedy znów się spotkamy?

Chcemy zdobyć niepodważalne pierwsze miejsce w Europie. Sądzę, że będziemy numerem 1 pod względem obrotów sprzedaży, lecz chcielibyśmy także zostać uprzywilejowanym partnerem międzynarodowym na wszystkich europejskich rynkach – nie tylko jako dostawca mebli, lecz także jako specjalista w strategii miejsca pracy. Już teraz mamy ekipę konsultantów w Amersfoort dla rynku holenderskiego, zaczęliśmy również oferować te usługi w Polsce i stopniowo wprowadzimy je wszędzie w Europie. Jednak, jak to się u nas w Polsce mawia, „nie jesteśmy w gorącej wodzie kąpani”, co oznacza, że nie będziemy rozwijać tych działań w zbytnim pośpiechu i ze szkodą dla jakości. Podobnie, będziemy wciąż oferować linie produktów dopasowane do poszczególnych rynków i kultur. Widzimy naszą przyszłość w „średnim i wysokim” sektorze, lecz zamierzamy także utrzymać wpływy w rynku produktów ekonomicznych.
Będziemy przede wszystkim umacniać pozycję w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem krajów skandynawskich.
Zdajemy sobie sprawę z naszej siły i wiemy w jakim kierunku mamy najlepsze perspektywy. W swoim własnym rytmie będziemy kontynuować długofalową strategię, którą sobie wyznaczyliśmy i która całkiem nieźle sprawdziła się przez ostatnie dziesięć lat.

Cały artykuł w języku francuskim wyświetli się po kliknięciu w okładkę magazynu: