Strona wykorzystuje pliki cookies Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Strona wykorzystuje pliki Cookies. Poznaj naszą Politykę Cookies.
Więcej możliwości. Tworzymy przestrzeń unikalną.

pl

„Twoje biuro wczoraj i dziś” – wywiad dla e-biurowce.pl
26.06.2017

"Kiedyś przy wyposażaniu biur współpracowaliśmy głównie z działami zakupów. Teraz rozmawiamy z interdyscyplinarnymi zespołami projektowymi" - o tym, jak zmieniało się podejście do kwestii zagospodarowania powierzchni biurowej w wywiadzie dla E-biurowce.pl opowiada Karolina Manikowska, Dyrektor Działu Badań i Konsultingu Przestrzeni Pracy w naszej firmie.

Justyna Gorczyca: Od sytuacji, gdy urządzając biuro wystarczyło kupić meble, doszliśmy do momentu, w którym jest to zaawansowany proces?

Karolina Manikowska: Dziś biuro jest takim elementem trochę HR-owym. Kiedyś przy wyposażaniu biur współpracowaliśmy głównie z działami zakupów, które szukały dostawcy mebli. Działy te prosiły o oferty od nas i innych firm, a następnie porównywały ceny, certyfikaty, jakość produktów itd. i dokonywały zakupów. Natomiast teraz rozmawiamy z interdyscyplinarnymi zespołami projektowymi po stronie klientów. W takim zespole jest zakupowiec, który chce kupić najbardziej optymalnie, osoba z działu HR, która dba o to, by pracownicy byli zadowoleni, często są także działy komunikacji wewnętrznej, działy techniczne czy administracyjne. Takie zespoły oczekują od nas znacznie więcej niż dostarczenia mebli – oni oczekują tzw. wartości dodanej. Osobie z działu HR będzie zależało na tym, żeby wpłynąć na satysfakcję ludzi. Jednak, żeby na nią wpłynąć, trzeba najpierw taką satysfakcję zmierzyć.

Zmieniło się podejście do procesu urządzania biura, a jakie zmiany widać w samej przestrzeni biurowej?

(…) Dawniej klienci przywiązywali małą uwagę do części socjalnych. Często kuchnia to był taki kąt bez okna, dwa krzesła i stół, kuchenka mikrofalowa i tyle. Zmiany wyniknęły z potrzeb młodego pokolenia. Millennialsi przyzwyczajeni są do tego, że rożne aktywności podejmuje się w przestrzeniach miejskich, jak np. kawiarnie, bary i dlatego teraz implementuje się takie miejsca do biur.

Cały wywiad „Twoje biuro wczoraj i dziś” jest dostępny na

Grupa Nowy Styl dziesięć lat później
09.06.2017

Z przyjemnością, a także pewną dumą, przedstawiamy najnowszy numer „Office et Culture”, popularnego francuskiego magazynu dla architektów. Zawiera on między innymi ciekawy i obszerny artykuł o naszej firmie.

Relacje Grupy Nowy Styl z tym czasopismem możemy określić jako historyczne. W 2007 roku, dokładnie 10 lat temu, Alain Boisson, Dyrektor Wydawniczy „Office et Culture”, wraz z redaktorem naczelnym Jean-Paul'em Fournier przyjechali do Polski na zaproszenie naszej francuskiej spółki. Goście zwiedzili nasze zakłady produkcyjne i przeprowadzili wywiad z Prezesem Adamem Krzanowskim. W grudniu 2007 roku opublikowali 7-stronicowy materiał zatytułowany „Nowy Styl, minimalna widoczność, maksymalna wydajność.” Autorzy artykułu wyrażali się o naszej firmie w samych superlatywach, opowiedzieli historię powstania naszej firmy; wysunęli także przypuszczenie, że za 10 lat zostaniemy jednym z europejskich liderów wśród producentów mebli biurowych.

I oto minęło 10 lat, a magazyn wysłał ponownie swych przedstawicieli do Polski, aby mogli przekonać się, co się u nas przez ten czas zmieniło. Goście w towarzystwie Mikaela Nigona, Dyrektora Grupy Nowy Styl we Francji i Dariusza Frydrycha, Dyrektora Operacyjnego i Członka Zarządu Grupy zwiedzili nasze zakłady w Jaśle. Przeprowadzili też kolejny wywiad z Prezesem Adamem Krzanowskim. Owocem tej wizyty jest opublikowany dziś artykuł. Zapraszamy do zapoznania się z jego fragmentami.

„Podczas naszej pierwszej wyprawy z Krakowa do Jasła, w którym mieszczą się zakłady przemysłowe Grupy Nowy Styl, potrzeba było wielu godzin, aby przebyć odległość 180 km, niemal co 100 metrów natykaliśmy się na roboty drogowe. W tym roku połowę trasy stanowiła autostrada, zaś druga połowa przebiegała po gładkiej szosie o nieskazitelnej nawierzchni. Trochę podobne wrażenie odnieśliśmy co do fabryk Grupy Nowy Styl. Dziesięć lat temu mieściły się one w nieotynkowanych budynkach, smętnych pozostałościach socjalistycznego przemysłu. Pokazano nam także pierwszą halę nowych zakładów, lśniącą nowością, lecz całkowicie pustą, zapowiedź przyszłej skuteczności i nadchodzącego kapitalizmu. Tego roku, hala ta okazała się być jedną z wielu, gdzie wszystkie stanowiska zostały zgrupowane, tworząc fabrykę mebli biurowych uważaną za najnowocześniejszą w Europie. Co prawda nie znamy wszystkich fabryk europejskich w tej branży, lecz ze wszystkich tych, które zwiedziliśmy, ta bezsprzecznie posiada na chwilę obecną najnowocześniejsze wyposażenie i systemy zarządzania. Pierwszorzędne narzędzie, aby przedstawić klientom skalę swych umiejętności i pokazać zdolność produkcyjną.
Co ciekawe, siedziba Zarządu w Krakowie w dalszym ciągu mieści się w tym samym skromnym budynku, w którym urzęduje Prezes Adam Krzanowski. W jego gabinecie wymieniono jedynie meble” – pisze Jean-Paul Fournier z „Office et Culture”.

Office et Culture: Jak mógłby Pan podsumować dziesięć lat, które upłynęły od naszego ostatniego spotkania?

Adam Krzanowski, Prezes Grupy Nowy Styl: Gdy spoglądam wstecz na te ostatnie dziesięć lat, stwierdzam, że przebyliśmy naprawdę długą drogę. Wszystko to dzięki solidnemu rozwojowi wewnętrznemu i udanym zewnętrznym akwizycjom (Grammer Office i Rohde & Grahl w Niemczech, Sitag w Szwajcarii). Obecnie stanowimy zjednoczoną Grupę, posiadamy długoterminową strategię, a nasze wyniki finansowe są dobre. Dziś jesteśmy z pewnością lepsi niż 10 lat temu. (...)

Jak kształtuje się sprzedaż według poszczególnych produktów i rynków?

(...) Naszą największą domenę stanowi wyposażenie biur. Praktycznie we wszystkich naszych markach stosunek sprzedaży krzeseł do mebli wynosi 50:50, podczas gdy na rynku jest to zazwyczaj 70:30. Oznacza to, że będziemy się potencjalnie rozwijać w kierunku mebli. Dwie grupy produktów, które wyglądają najbardziej obiecująco, gdyż odpowiadają głównym trendom w wyposażeniu przestrzeni biurowych i publicznych, to blaty regulowane elektrycznie na wysokość 65–115 cm oraz zamykane szafki typu lockers.
Pod względem geograficznym, Niemcy reprezentują 30% naszej sprzedaży, Polska 19%, Francja 7% na równi z Beneluksem, Szwajcaria 12%, reszta Europy 20% i reszta świata 5%.
Z punktu widzenia obrotów sprzedaży, w 2007 roku osiągnęliśmy 292 miliony euro, zaś w 2016 roku 318 milionów euro. Rozbieżność wynika z faktu, że oddzieliliśmy działalność spółek rosyjskiej i ukraińskiej. Porównując proporcjonalnie, obroty w 2011 roku wyniosły 242 miliony euro, co daje średni roczny przyrost w wysokości 12%.

Jaka jest Wasza pozycja we Francji?

Na rynku francuskim istniejemy od piętnastu lat. Grupa realizuje tam 7% swojej sprzedaży, co jest zasługą 25-osobowego zespołu. (...)
Zdobywamy coraz więcej rynków i wygrywamy coraz więcej przetargów na kontrakty lokalne i międzynarodowe. Kilka miesięcy temu otworzyliśmy showroom o powierzchni 400 m², na ekskluzywnym Boulevard Haussmann w Paryżu.
Wśród naszych ostatnich realizacji znalazły się między innymi: biura firmy DS Smith w Paryżu La Défense, krzesła na stadionie Parc Olympique Lyonnais w Lyonie, lokale firm Sonepar CGED w Montrouge oraz Capgemini (La Défense), a także siedziba Gemalto w Meudon, wyróżniona złotym trofeum Arseg. (...)

Jaką Grupę Nowy Styl wyobraża Pan sobie za dziesięć lat, kiedy znów się spotkamy?

Chcemy zdobyć niepodważalne pierwsze miejsce w Europie. Sądzę, że będziemy numerem 1 pod względem obrotów sprzedaży, lecz chcielibyśmy także zostać uprzywilejowanym partnerem międzynarodowym na wszystkich europejskich rynkach – nie tylko jako dostawca mebli, lecz także jako specjalista w strategii miejsca pracy. Już teraz mamy ekipę konsultantów w Amersfoort dla rynku holenderskiego, zaczęliśmy również oferować te usługi w Polsce i stopniowo wprowadzimy je wszędzie w Europie. Jednak, jak to się u nas w Polsce mawia, „nie jesteśmy w gorącej wodzie kąpani”, co oznacza, że nie będziemy rozwijać tych działań w zbytnim pośpiechu i ze szkodą dla jakości. Podobnie, będziemy wciąż oferować linie produktów dopasowane do poszczególnych rynków i kultur. Widzimy naszą przyszłość w „średnim i wysokim” sektorze, lecz zamierzamy także utrzymać wpływy w rynku produktów ekonomicznych.
Będziemy przede wszystkim umacniać pozycję w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem krajów skandynawskich.
Zdajemy sobie sprawę z naszej siły i wiemy w jakim kierunku mamy najlepsze perspektywy. W swoim własnym rytmie będziemy kontynuować długofalową strategię, którą sobie wyznaczyliśmy i która całkiem nieźle sprawdziła się przez ostatnie dziesięć lat.

Cały artykuł w języku francuskim wyświetli się po kliknięciu w okładkę magazynu:

Siła doświadczeń
06.06.2017

User experience – termin, który początkowo używany był w przypadku projektowania stron i aplikacji internetowych – zyskuje coraz szersze znaczenie. Coraz częściej słyszymy o candidate, customer, czy w końcu employee experience. Jak zatem zmieniło się podejście do projektowania usług, produktów i przestrzeni? Czy faktycznie użytkownik i jego doświadczenia są tak istotne? Swoimi spostrzeżeniami dzielili się eksperci Grupy Nowy Styl, Randstad, CBRE i Echo Investment podczas konferencji ASPIRE „New Horizon”.

Za każdym razem kiedy stykamy się z przedmiotami i przestrzeniami, doświadczamy ich w określony sposób. Ludzie oddziałują na przedmioty, które ich otaczają, na przestrzeń, w której funkcjonują ale też rzeczy i miejsca wpływają na nich, na ich sposób funkcjonowania. Każde zetknięcie z organizacją, czy to w relacji klient – usługodawca, czy to w kontekście procesów rekrutacyjnych kandydat – pracodawca, buduje pewne doświadczenie, na bazie którego organizacje są oceniane.

Spójność doświadczeń

Jeżeli chcemy kreować pozytywny wizerunek naszej organizacji, musimy przede wszystkim pamiętać o spójności. Często zapominamy o tym, że ludzie funkcjonują w różnych rolach społecznych, więc osoby, które są naszymi klientami, używają produktów firmy, mogą pewnego dnia przystąpić do procesu rekrutacyjnego i stać się naszymi najlepszymi pracownikami” – mówi Marta Badura, Konsultant ds. badań i rozwoju przestrzeni pracy w naszej firmieKiedy ludzie oceniają organizację, patrzą na nią z perspektywy różnych ról społecznych. Więc jeśli jestem kandydatem do pracy, który ma złe doświadczenia z rekrutacji, prawdopodobnie nie zostanę klientem tej firmy i nie kupię jej produktów, ze względu na negatywne doświadczenia. Dlatego właśnie to spójność w doświadczeniach jest jednym z najważniejszych aspektów budowania marki” – dodaje.

Użytkownik twoim doradcą

Coraz więcej firm rozumie, że projektując dowolny produkt czy usługę, konieczne jest wzięcie pod uwagę ludzi, którzy będą się z nimi bezpośrednio stykać. Ich doświadczenie pozytywne, bądź negatywne, będzie budować obraz organizacji wśród potencjalnych klientów, partnerów biznesowych czy pracowników. Dlatego też produkty i usługi, projektowane procesy i przestrzenie, muszą uwzględniać potrzeby, pragnienia i możliwe problemy użytkownika.

Patrząc na aspekt przestrzeni biurowej nasuwa się myśl, że obecnie nieruchomości to już nie tylko nieruchomości. Biuro to przede wszystkim ludzie. Kamil Tyszkiewicz, Director Advisory & Transaction Services, CBRE uważa, że nie należy obawiać się zaangażowania pracowników w proces zmiany biura. „Jeśli myślisz o nowym biurze, nowych możliwościach, wsłuchuj się w swoich pracowników. Oni są najlepszymi doradcami, jakich możesz mieć. Możesz wykorzystać całą wiedzę i doświadczenia swoich ludzi, by stworzyć możliwie najlepszą przestrzeń do pracy i przeprowadzić proces relokacji z sukcesem” – przyznaje.

Projektowanie z myślą o użytkowniku i angażowanie go w współtworzenie przestrzeni staje się coraz bardziej powszechne. Potwierdza to Karolina Manikowska, dyrektor naszego Działu Badań i Konsultingu Przestrzeni Pracy – „Koncentrujemy się na koncepcji human centered design, więc kiedy wprowadzamy nowy produkt, mamy na myśli jego użytkownika i rolę, jaką produkt ma pełnić. Podobnie jest kiedy aranżujemy biura. Myślimy o tym jak pracownicy będą z niego korzystać, jakie aktywności będą w nim wykonywać. Dlatego też user experience jest kluczową kwestią w projektowaniu biur.”

Doświadczanie przestrzeni

Czym zatem w praktyce jest office user experience? Karolina Manikowska przekonuje, że jest to pojęcie szerokie. „Może to być np. #OfficeVR, aplikacja która pozwala doświadczyć przestrzeni biurowej – ludzie przenosząc się do świata wirtualnego, mogą sprawdzić jak będą czuć się w nowym biurze. Innym przykładem może być nasze doradztwo, czy też warsztaty design thinking, które organizujemy dla klientów. Podczas takich warsztatów u jednego z klientów, okazało się, że to z czego pracownicy są najbardziej dumni to silna marka firmy i jej produkty. To właśnie na podstawie rozmów z pracownikami zdecydowaliśmy się odzwierciedlić branding firmy w projekcie nowego biura. Dodaliśmy wiele elementów, które silnie nawiązywały do marki, wartości i produktów firmy.

User experience to również może być coś bardzo prostego jak np. testowanie przez pracowników mebli i krzeseł, kiedy to pytamy ich o zdanie, prosimy o ocenę jak się na nich czują i jakie emocje w nich wzbudzają. Emocje? Owszem, ponieważ coraz częściej myślimy o emocjonalnej naturze człowieka. Michał Tarnowski, Regional Manager, Randstad zauważa, że pracodawcy powinni zwracać uwagę na to co czują i myślą ich pracownicy. Często na doświadczenia i odczucia wpływa przestrzeń w której funkcjonujemy. „Ważne jest, czy pracownicy lubią miejsce w którym spędzają co najmniej 8 godzin dziennie, czy lubią przestrzenie w których spożywają posiłki i spotykają się ze znajomych z firmy. Oczywiście to tylko jedna strona. Istotne dla pracowników również są aspekty związane z przywództwem, sposobem zarządzania, codziennymi obowiązkami, jednak wątek biura i przestrzeni staje się coraz ważniejszy.”

Twórca a użytkownik

A co z designem i projektowaniem? Czy wizja architekta powinna być przekreślona i zastąpiona pomysłami dyktowanymi przez pracowników? Co jest oczywiste, pracownicy nie są w stanie sami zaprojektować biurowca i jego wnętrz. Warto jednak zaangażować pracowników w proces kreacji, np. poprzez konkursy na nazwy sal spotkań czy też motyw przewodni wybranych części biura. Zgadza się z tym również Piotr Kozłowski, architekt z Echo Investment, odpowiedzialny za projekty biurowe. „Jako architekt chciałbym powiedzieć, że w budynku najważniejszy jest design. Ale niestety nie. Najważniejsi są ludzie, którzy będą spędzać w biurowcu czas podczas pracy, którzy będą się w nim rozwijać i działać kreatywnie” – mówi.

Zgodnie z ideą projektowania zwaną human centered design, to użytkownik stoi w centrum, a jego potrzeby i oczekiwania są najważniejsze. Koncepcja ta charakteryzuje się kreatywnym podejściem do poszukiwania najlepszych rozwiązań, które sprawią, że projekt będzie maksymalnie dopasowany do realnych potrzeb jego użytkowników.

„Jest to ważne, ponieważ jeśli czujemy się dobrze w naszym biurze to jesteśmy bardziej kreatywni, produktywni i zaangażowani. Mówimy o tym innym, chwalimy się. Warto dodać, że jak pokazują badania, źródła w których kandydaci do pracy poszukują informacji o potencjalnym pracodawcy to opinie przyjaciół, blogi, fora dyskusyjne. Szukają oni informacji nie w oficjalnych kanałach firmowych, a raczej w mediach społecznościowych, w których dane nie są filtrowane przez zespoły PR. Te informacje pochodzą od prawdziwych pracowników i użytkowników” – mówi Michał Tarnowski.

Komentarze ekspertów z Grupy Nowy Styl, Randstad, CBRE, Echo Investment zostały zebrane podczas konferencji ASPIRE „New Horizon”, na której odbył się panel dyskusyjny „The power of experience – how to build a positive image for your enterprise” prowadzony przez Martę Badura.

  • 1
  • 1